Wyruszą i pomogą Fundacji domowe hospicjum ”Pomorze Dzieciom”-dla Paulinki

Grupa przyjaciół pochodzących z Tczewa czyli : Natalia Łosiak, Katarzyna Kryczyk , Tomasz Leczkowski i Mateusz Padykuła w ramach wspólnego spędzania czasu, wymyśliła połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Znamy się od wielu lat i chodziliśmy razem do szkoły.W roku ubiegłym wzięliśmy (bez Katarzyny) udział w 10. edycji największego w Europie rajdu charytatywnego Złombol, którego celem było wsparcie domów dziecka. Byliśmy pierwszą ekipą(„ale o fso poldzi?”) z Tczewa i mimo naszego debiutu w tego typu akcji udało nam się zebrać sporą sumę ponad 5000 zł, a łącznie zebrano ponad 1 000 000 zł. Akcja miała wymiar ogólnopolskia zebrane środki trafiły do domów dziecka poza nasz region.
W tym roku postanowiliśmy zadziałać lokalnie i pomóc potrzebującym z naszego regionu. Nasz
udział w całym przedsięwzięciu polega na poszukiwaniu darczyńców, którzy w zamian za
przekazanie dowolnych kwot otrzymują powierzchnię reklamową na naszym aucie. Nasz udział w
rajdzie Złombol cieszył się ogromnym zainteresowaniem mediów lokalnych i nie tylko,
co pozwoliło na skuteczne rozreklamowanie wspierających firm. W rajdzie braliśmy udział
samochodem postkomunistycznej produkcji (FSO Polonez 1998r.), a naszym celem było dotarcie
na Sycylię. W ciągu 2 tygodni przejechaliśmy ponad 7000km. Tego roku działamy całkowicie
niezależnie lecz nadal na takiej samej zasadzie – chcemy pomagać. Mamy zamiar poprzez Ukrainę,
Rosję i Kazachstan dotrzeć do Kirgistanu i szacujemy pokonać łącznie 12000km.
W obu wyprawach całkowity koszt wyjazdu pokrywamy ze środków własnych i nie szukamy
sponsorów. Wszystkie środki zdobyte od darczyńców przelewane są bezpośrednio na konta
fundacji.
W tym roku naszym celem jest pomoc jednej z dwudziestu podopiecznych fundacji domowe
hospicjum ”Pomorze Dzieciom” – 11-letniej Paulince, która wraz z rodziną pochodzi i mieszka w
Tczewie.
Paulinka jest nieuleczalnie chora. Od urodzenia cierpi na gładkomózgowie. Zaburzona budowa
mózgowia jest przyczyną nie tylko licznych napadów padaczkowych, wzmożonego napięcia
mięśniowego, zaburzeń oddychania, odżywiania, ale również licznych ruchów mimowolnych,
które wykonuje ciało Paulinki niezależnie od jej woli. W świecie Paulinki najważniejszy jest dotyk,
bliskość ukochanej mamy, taty, a także dwóch małych braciszków. Jest prawdziwym pieszczochem,
który uwielbia się przytulać. Paulinka wymaga całodobowej i specjalistycznej opieki medycznej
którą zapewnia fundacja.
Fundacja domowe hospicjum „Pomorze Dzieciom” funkcjonuje od listopada 2014r. i od początku
swojej działalności utrzymuje się z darowizn ludzi o wielkich sercach. Podopiecznymi fundacji są
dzieci, dla których współczesna medycyna nie zna ratunku. Hospicjum tworzy zespół
wykwalifikowanych medyków, lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów i psychologów. Podopieczni
i ich rodziny mogą liczyć na dowolną pomoc przez 24 godziny na dobę, we wszystkie dni w roku,
poprzez dojazd specjalistów i nieodpłatne wypożyczanie specjalistycznego sprzętu medycznego.
Dzięki temu podopieczni mogą przebywać w domu wraz ze swoimi bliskimi. Fundacja świadczy też
opiekę socjalną oraz wsparcie rodzin w okresie żałoby. Fundacja kieruje się dewizą „Skoro nie
możemy dołożyć dni do ich życia, dołóżmy życia do ich dni”.
Dlaczego uważamy, że taka pomoc jest ważna?
Nie mamy wpływu na to, że nasze dzieci odchodzą. Jedyne co możemy zrobić to zapewnić im
godną śmierć i godne życie w czasie choroby, by ostatni etap swojego życia mogły spędzić w cieple
rodzinnego domu, z daleka od szpitala, w swoim pokoju, z rodzicami, rodzeństwem, zwierzakami i
zabawkami…
Miesięczny koszt kompleksowej opieki hospicjum domowego, łącznie z pomocą socjalną i
fachowym wsparciem psychologicznym dla rodzin w żałobie to średnio 80 tysięcy złotych. Z
miesiąca na miesiąc sytuacja hospicjum jest bardzo niepewna i utrzymuje się ono tylko z darowizn.

„Jesteśmy bardzo wdzięczni i wzruszeni, że ekipa pozytywnych, młodych ludzi planuje przejechać niełatwą trasę dla jednej z Podopiecznych Hospicjum Pomorze Dzieciom, dla€“ 11-letniej Paulinki z Tczewa. Dla nas trasa ma bardzo symboliczny wymiar. Zespół hospicjum: lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów i psycholog pokonuje przez całą dobę wiele kilometrów, by nieść ulgę w cierpieniu chorym dzieciom, by mali pacjenci mogli ostatni etap swojego życia spędzić tam, gdzie czują się najlepiej… w cieple rodzinnego domu. W hospicjum każdego dnia zdarza się cud – działamy zgodnie z misją: „skoro nie możemy dołożyć dni do życia naszych dzieci, dołóżmy życia do ich dni”. Każdy pokonany w akcji „Aleofsopoldzi” kilometr dla Paulinki będzie symbolem dokładania ŻYCIA do jej dni, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni” – Ewa Liegman, Prezes Zarządu Hospicjum Pomorze Dzieciom.

Nasz Pozytywny Portal StudentTrójmiasto patronuje tej akcji i zachęca do pomocy tym POZYTYWNYM MŁODYM LUDZIOM![Best_Wordpress_Gallery id=”43″ gal_title=”POLDEK”]